Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apartament. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apartament. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2016

Szyk prosto z Tajpej

Szyk prosto z Tajpej

Interesujące zderzenie stylistyczne: nowoczesna kuchnia stojąca tuż obok salonu w stylu vintage i industrialna pracownia, a wszystko to urozmaicone kolonialnymi skórzanymi meblami. W sypialni ciekawy akcent- ściana pokryta odzyskanymi deskami.

Przeplatanie się stylów jest obecnie bardzo modne; większość designerów odchodzi już od projektowania, które ograniczałoby się jedynie do jednej formy, jednego typu wnętrza. Zatem bierzmy z nich przykład: mieszajmy, łączmy, nie bójmy się zwariować! ;-).











Źródło zdjęć: decoist.com



















Źródło zdjęć: 

niedziela, 3 maja 2015

Białe przestrzenie.

Białe przestrzenie. Apartament, który powinien być chłodny, bo jest duży, przestronny, nowoczesny.. a jednak... jest w nim jakaś subtelna przytulność.. Kobieca "ręka", niebanalna współczesność ? Piękna monochromatyczność. Sypialnia szykowna, z futrzaną narzutą jak lat 30-tych. 










fot. architekturawnetrz.pl

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Elegancja "szyta" na miarę.


Apartament w Kijowie. Duży, przestronny, elegancki. Wszystko "szyte" na miarę. Świetnie wykorzystana przestrzeń, którą zapełniają szafy, drzwi, wnęki i półki... Wnętrze zapewne nie dla wszystkich, ale warto podglądać również takie rozwiązania. Mnie podoba się ten hall na pierwszym zdjęciu. Kolorystyka ciepła, monochromatyczna, gdzieniegdzie przełamana innym akcentem. 








fot. architektura-wnetrz

poniedziałek, 27 października 2014

Buduar przez duże B, czyli Nowy Jork w wydaniu futurystycznym. Bomba.


Znakomity apartament  w Nowym Jorku zaprojektowany przez Julie Hillman. Futurystyczna aranżacja połączona z minimalizmem skandynawskim. Kompilacja bieli i czerni z dodatkiem złota, srebra i szarości. Wszystko trafione w punkt. Salon mnie zachwycił. Buduar przez duże "B", klasa sama w sobie. Chciałoby się tam już pozostać, lub pobyć ciut dłużej... New York, New York, jak śpiewa Liza Minnelli.:-)







Fot. Jullie Hillam